Babygym, czyli stojak dla malucha
Moje zamiłowanie do robienia rzeczy samodzielnie przenosi się na kolejne płaszczyzny.
I choć wymaga to poświęcenia pewnej ilości czasu, to zdecydowanie to jest coś, co sprawia mi radochę.
Kiedy urodziła się Lilianka od razu wiedziałam, że pierwszą rzeczą, jaką będę chciała dla niej zrobić będzie właśnie stojak na zabawki, zwany ładnie "baby gym". Nic skomplikowanego, cztery drewienka, drążek, kawałek sznurka, ewentualnie trochę farby. Chwila roboty. Prawda?
To w takim razie dlaczego gotowy produkt kosztuje 400 zł? No nie wiem. Ale to najlepszy powód, dla którego warto sięgnąć po wiertarkę, wyrzynarkę i pędzel :)
Wiec do dzieła! Powiem Ci, co ja wykorzystałam, ale przy realizacji swojego projektu masz pełną dowolność :)
- cztery kantówki 2x4 cm, długie na 1m
- drążek o średnicy 15 mm, długość 1m
- linka skręcana, 3m
- szara farba przeznaczona do malowania dziecięcych rzeczy
Narzędzia:
- wyrzynarka
- wiertarka z wiertłem do drewna 15 mm oraz 10 mm.
- papier ścierny
- ołówek i miarka
Pierwszym krokiem było docięcie kantówek tak, żeby były równej długości oraz zrobienie na ich końcach skosów, żeby stojak dobrze opierał się o podłogę. O tak:
Następnie mój tata wywiercił duże otwory, przez które przechodzić miał drążek łączący dwie części stojaka oraz mniejsze, w bocznych częściach listewek, przez które później przeplotłam sznurek ograniczający.
Tym sposobem konstrukcja była gotowa. Teraz malowanie, zawiązanie sznurka na końcach drążka, żeby pozostał na swoim miejscu i gotowe :)
Sam stojak to jednak nie wszystko. Można na nim wieszać zabawki przeznaczone do mocowania przy wózku, które posiadają klamry, ale można też wykazać się kreatywnością w samodzielnym tworzeniu zawieszek. Ograniczeniem jest jedynie bezpieczeństwo dziecka :)
No tak, jeszcze mata! U Nas ma wymiary 75x150 cm, uszyta dwustronnie z tkaniny bawełnianej z podwójnie złożonym wypełnieniem 150 g/m². Dla Lilki wystarczyłaby zdecydowanie mniejsza, ale z racji tego, że będzie korzystał z niej również Albert, który od jakiegoś czasu fascynuje się literkami, cyferkami i kształtami- zdecydowałam się na taki rozmiar :)
Prawda, że proste? Jestem ciekawa Twojego efektu, daj znać! 💗
Następnie mój tata wywiercił duże otwory, przez które przechodzić miał drążek łączący dwie części stojaka oraz mniejsze, w bocznych częściach listewek, przez które później przeplotłam sznurek ograniczający.
Długość linki dopasowałam według tego, na jakiej ostatecznej wysokości chciałam, żeby znajdował się drążek i powieszone na nim zabawki.
Papierem ściernym wygładziłam brzegi oraz nierówności. No dobra... Albert wygładził.
Sam stojak to jednak nie wszystko. Można na nim wieszać zabawki przeznaczone do mocowania przy wózku, które posiadają klamry, ale można też wykazać się kreatywnością w samodzielnym tworzeniu zawieszek. Ograniczeniem jest jedynie bezpieczeństwo dziecka :)
No tak, jeszcze mata! U Nas ma wymiary 75x150 cm, uszyta dwustronnie z tkaniny bawełnianej z podwójnie złożonym wypełnieniem 150 g/m². Dla Lilki wystarczyłaby zdecydowanie mniejsza, ale z racji tego, że będzie korzystał z niej również Albert, który od jakiegoś czasu fascynuje się literkami, cyferkami i kształtami- zdecydowałam się na taki rozmiar :)
Prawda, że proste? Jestem ciekawa Twojego efektu, daj znać! 💗













końcowy efekt genialny!
OdpowiedzUsuń<3
Usuń